DOŁĘGI KONIEC Z KADRĄ !
Data: 17-01-2018 o godz. 18:38:38
Temat: Prasa donosi


Wraz z nastaniem 2018 roku Robert Dołęga przestał pełnić funkcję trenera reprezentacji Polski sztangistów, 40-latek prowadził najlepszych sportowców przez rok. W ostatnim okresie czasu, co jakiś czas pojawiają się wciąż informacje prasowe o rzekomych powodach rozstania się trenera LKS Orlęta Łuków z kadrą narodową mężczyzn. Początkowo wydawało się, że to sam Dołęga złożył rezygnację z pracy do Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów, później okazało się,  że najstarszemu z braci Dołęgów nie przedłużono umowy…

Sukcesy
W tym czasie jego podopieczni wywalczyli trzy medale. Największym sukcesem był srebrny medal podczas Mistrzostw Świata w Anaheim Krzysztofa Zwarycza. Ten sam zawodnik oraz Arkadiusz Michalski i Dominik Kozłowski wywalczyli brązowe krążki podczas Mistrzostw Europy w Splicie.

Zła atmosfera
Łukowianin złożył rezygnację z pracy do Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów 13 grudnia. Teraz okazało się, że najstarszemu z braci nie przedłużono umowy. Jako przyczynę podano brak porozumienia w kadrze narodowej, złą atmosferę pomiędzy zawodnikami, trenerami klubowymi i szefem wyszkolenia Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów. Miejsce Dołęgi zajął Mirosław Choroś, który rok temu był kontrkandydatem Roberta w wyborach na selekcjonera. Członkowie zarządu PZPC podziękowali za wykonaną pracę, podkreślając jego wysoki trenerski warsztat.

Opozycja
Jak wiadomo, w środowisku ciężarowców od wielu lat zawodnicy oraz działacze najlepszego klubu w kraju - Budowlanych Opole - podważają decyzję oraz tworzą hermetyczną grupę.


Dołęga jeszcze wypłynie... Rozmowa z Witoldem Dziurląwiceprezesem do spraw szkoleniowych w Polskim Związku Podnoszenia Ciężarów.

Dlaczego Robert nie jest już trenerem reprezentacji Polski ?
To złożona sprawa. Dołęga miał zapewnienie, że będzie prowadził drużynę do końca 2017 roku. Prezes związku Mariusz Jędra twierdził, że nie ma pieniędzy, by zabezpieczyć pensję Robertowi. Zrozumiał to i żeby nie obciążać Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów zdecydował się pobierać wynagrodzenia za obozy, które przepracował. Prowadził najlepszych ciężarowców bardzo dobrze.

Więc, co poszło nie tak?
Nie jest tajemnicą, że niektórzy zawodnicy go nie akceptowali. Przykładowo Krzysztof Zwarycz, który był negatywnie nastawiony do Roberta. Postąpił nie fair.

Dlaczego ?
Jeszcze długo przed Mistrzostwami Europy w Splicie zespół metodyczny bardzo krytycznie podchodził do Zwarycza. Nie chcieli zgodzić się na jego start w Stanach Zjednoczonych. Robert wraz ze mną stanęliśmy po stronie zawodnika i przekonaliśmy wszystkich, by dać mu szansę w przygotowaniach do Mistrzostw Europy i Świata.

Efekt był znakomity: srebro i brąz. Więc o co chodzi ?
Pojawiła się bariera. Robert chciał współpracować z zawodnikami, a oni nie. Pojawiły się argumenty, że jest zbyt mała bariera wiekowa, bo do niedawna selekcjoner sam był zawodnikiem. Dla mnie to śmieszne. Z młodszymi ciężarowcami nie było żadnych problemów.

Czyli ?
Trenerem klubowym Zwarycza jest Ryszard Szewczyk, który jest zarazem członkiem zarządu Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów. Bardzo negatywnie wypowiadał się o współpracy. To nieprawda. Robert wprowadzał wiele nowinek treningowych. Poprawnie prowadził swoich podopiecznych. Pod koniec roku odbyło się spotkanie zarządu. Wtedy pojawiła się propozycja, by ktoś inny zajął się reprezentacją. Padło na Mirosława Chorosia.

Przecież to chore, by zawodnicy decydowali kto ma być ich opiekunem...
Dokładnie. Sam wytknąłem sytuację z przeszłości. Kilka lat temu zawodnicy nie chcieli trenować właśnie z Szewczykiem. Zbuntowali się i wyjechali ze zgrupowania.

Przed Robertem droga zamknięta ?
Dołęga jest młodym i obiecującym trenerem. Jestem przekonany, że jeszcze kiedyś wypłynie na szerokie wody (24wspólnota.pl; Mateusz Połynka, 10.01.br)








Artykuł jest z www.polska-sztanga.pl
http://www.polska-sztanga.pl

Adres tego artykułu to:
http://www.polska-sztanga.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=21209